Sobota, 18 lutego 2012, 12:09

Palikot jedzie PO BANDZIE

prawda
fałsz
Palikot jedzie PO BANDZIE
Janusz Palikot wyluzowany był zawsze. Jego marketing polityczny to istny majstersztyk. Były świńskie łby i wibratory. Było spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Najwyraźniej Palikot doszedł do wniosku, że nic, ani nikt nie może go zatrzymać, bo posunął się o krok dalej. Wraz ze swoimi „rasta-przyjaciółmi” palił dziś pod sejmem marihuanę!

foto: wikispaces.com


To kolejny etap jego kampanii przebiegającej pod hasłem „Sadzić-Palić-Zalegalizować”. Wykazał po raz kolejny „totalne poważanie” dla tego co się dzieje w polskiej polityce. Podczas gdy premier tłumaczył się z podpisywania traktatów i olewania wyborców – były członek Platformy Obywatelskiej jarał blanty! W biały dzień! Na środku ulicy! Pod nosem swoich nieco bardziej konserwatywnych i sztywnych kolegów z innych partii! Czyżby to była jakaś sugestia dla nich?;)



Nad jednym się zastanawiamy. Gdzie leżą granice możliwości Janusza Palikota? Czy korzystając z immunitetu będzie robił wszystko, na co przyjdzie mu ochota? Czy wreszcie „powie sobie dość”? A może ktoś w końcu postanowi ostudzić jego zapędy? Tego nie wiadomo, ale pewne jest jedno – czekamy na kolejny odcinek tej specyficznej, politycznej telenoweli.

BF

Komentarze

Subelim 30 kwietnia 2012 16:24
Zazwyczaj politycy zabijali ludzi pod wpływem alkoholu, łamali prawo w sposób znany z tv...
Uważam że jeśli za zabicie autem człowieka po pijaku nie ponosi się odpowiedzialności dzięki immunitetowi to palenie jointów to tylko niewinny wybryk...