Środa, 9 maja 2012, 17:00

Marta Grycan była kiedyś CHUDA!

prawda
fałsz
Marta Grycan była kiedyś CHUDA!
foto: facebook.com
O Grycankach i ich obfitych kształtach nadal jest głośno w polskim show biznesie. Marta i jej córki, wręcz chwalą się na każdym kroku, że są dumne ze swoich rubensowskich kształtów. W ostatnim wywiadzie, Pani Grycan, wyjawiła szokującą informację, że kiedyś była chudzielcem!

„Nie raz się odchudzałam. Tak jak każdy. Byłam nawet bardzo chuda. Przy moim wzroście 173 cm ważyłam 52 kg. Ale teraz nie czuję się gruba. Może dlatego nie dotyka mnie to, co czytam o sobie. Wiem, jaki rozmiar rzeczy kupuję, patrzę w lustro i się sobie podobam. A gdy idę na przyjęcie, widzę jak na mnie patrzą inni ludzie i nie czuję się nieatrakcyjnym grubasem. Czuję się atrakcyjną kobietą”.

Ogromny dystans do swojego wyglądu celebrytka zawdzięcza swoim rodzicom, którzy nauczyli ją miłości i akceptacji. Trzeba przyznać, że Marta naprawdę jest dumna ze swojej pulchnej sylwetki. Na facebookowym profilu, tłumy fanów wspierają Grycankę

„Mnóstwo osób dziękuje mi na Facebooku, że rozpoczęłam rewolucję i wreszcie kobiety bardziej obfitych kształtów mogą poczuć pełnię swojej kobiecości. Przecież kobiecość to coś pięknego! Anorektyczne 34 nie jest sexy”.

Jeśli uda się Marcie zdobyć sympatię polskich kobiet, tak jak zdobyła popularność w show biznesie, to będzie prawdziwa rewolucja!

Wierzycie, że celebrytka była kiedyś szczupła?

Komentarze

Gość 15 maja 2012 18:34
nic nie mam do grubasków, ale ona i te jej córeczki to już przesada.
Gość 15 maja 2012 15:26
Popadacie z jednej skrajności w drugą. Rozmiar 34 u dorosłej kobiety jest niezdrowy i mało seksowny ale rozmiar 52 również.
Gość 15 maja 2012 12:29
Dla mnie jest obleśna i za gruba, ciekawe jakby zdjęła obciskające body to by jej się opony wylewały, już by nie wyglądała tak "kobieco" .Chude modelki są spoko na wybieg, ale najlepsze to są kobiece kształty w rozmiarze 36/38.
Ewelinka 12 maja 2012 14:33
Bardzo dobrze ze p. Marty jest duzo w mediach ... bo wreszcie sie skonczy z promowaniem wieszaków na ubrania we wszystkich mediach. To też źle wpływa na młodych ludzi, bo potem dziewcyzyny próbuja jak te anorektyczki wyglądać ... A co najwazniejsze wreszcie p. marta zajęła sie swoimi sprawami i swoim interesem zamiast lansowac sie na firmie Grycan. Wreszcie przyznaje otwarcie ze z firmą Teścia nie ma nic wspólnego. Podwójny szacunek. za akceptacje sie takim jakim sie jest i za skromność :)
MIko 11 maja 2012 10:36
Szczerze mówiąc to życzę tej Pani sukcesu. Sama jestem chuda, ale to nie znaczy, że wszyscy powinni tacy być. Jeżeli waga nie popada w stan zagrażający zdrowiu czy życiu to nie powinno się nią przejmować. Mam dość oglądania wyleniałych kobiet w mediach, które wyglądają jakby zaraz miały się rzucić na coś do jedzenia... Dość takich marnych przykładów, które pokazuje się naszym dzieciom... Każdy człowiek ma w sobie jakieś piękno - czy gruby czy chudy, a traktowanie kobiet z nr 34 jako grupy uprzywilejowanej popada w szaleństwo... Nikt nie mówi o tym jakie choroby niesie z sobą nadmierna chudość, a nad ty też trzeba by było się zastanowić.
Gość 10 maja 2012 15:57
jakie to ma znaczenie czy była chuda czy nie? podoba mi się to co mówi. ja też zawsze miałam kilka kg za dużo i czułam się z tego powodu gorsza...
Gość 9 maja 2012 20:55
moze faktycznie byla chuda ,nie przepadam za nia ale nie neguje czy kiedys wazyla 40 czy 50kg po ciązy niektórym nadmiar kg cięzko zgubic.
Gość 9 maja 2012 18:48
chuda juz to widzę!!! hahahaha