Środa, 21 grudnia 2011, 01:02

Bilguun robi nas w BALONA!

prawda
fałsz
Bilguun robi nas w BALONA!
foto: Paweł Wrzecion / mwmedia.pl
Kariera Bilguuna Ariunbataara jest niczym amerykański sen. Z egzotycznej ciekawostki w programie Szymona Majewskiego młody Mongoł przekształcił się w bohatera masowej wyobraźni. Zabrakło jednego – zwycięstwa w „Tańcu z gwiazdami”. Kiedy Kacper Kuszewski przymierzał się do nowego samochodu, Bilguun ocierał łzę spływającą z kącika skośnego oka.

Kiedy Szymon Majewski wybrał Bilguuna spośród tysiąca dziwolągów zgłaszających się na casting, nikt nie wróżył mu wielkiej kariery.

Gościnne występy Bilguuna miały być tylko dodatkiem do rozmów z gośćmi i materiałów przygotowanych przez sztab „SMS”. Okazało się jednak, że wykorzystał swoją szansę i zrobił wszystko, aby nie okazać się jednorazowym numerem, jak Basia z klatki B albo Cezik.

Widzowie ulegli sympatycznemu i odrobinę nierozgarniętemu Azjacie. Po kłopotliwych wywiadach ze znanymi ludźmi, przyszła kolej na HDw3D oraz „Taniec z gwiazdami”. Okazało się, że zachwyceni Bilguunem widzowie pozwolili mu zatańczyć w finale!

Fenomen Ariunbataara jest dla nas co najmniej niezrozumiały. Robiąc z siebie idiotę wciągał znanych i lubianych w kłopotliwe sytuacje. Charakterystycznym uśmiechem obezwładniał rozmówców. Trafiając do „TzG” większość sław pokazuje swoje prawdziwe oblicze, odsłania się przed widzami. Bilguun wręcz przeciwnie – nadal grał swoją rolę.

Dziś należałoby zapytać, czy nie jest zbyt dużo Bilguuna w Bilguunie? Postać, którą wykreował na potrzeby programy rozrywkowego zdominowała jego życie publiczne. Patrząc na niego ma się jednak przeświadczenie, że aby grać idiotę tak jak on, trzeba mieć sporo oleju w głowie.

Czy Wy również macie wrażenie, że Ariunbataar nie odkrył jeszcze wszystkich kart trzymanych w pulchnej, mongolskiej rączce?

BF

Komentarze

Gość 21 grudnia 2011 21:25
Jest mi obojętny
Gość 21 grudnia 2011 19:21
Jest świetny!!
Gość 21 grudnia 2011 19:04
on podobno urodził się i wychował w Polsce..
Gość 21 grudnia 2011 14:36
podobno normalnie mówi po polsku, a w telewizji udaje ze nie
Gość 21 grudnia 2011 12:00
A mnie on w ogóle nie śmieszy...
ewa 21 grudnia 2011 08:23
Nie darzyłam tego pana od początku sympatią!!! Te wygłupy nie na miejscu zawsze były,Jania ,czy jak tej pani? się zachwycała.Pewnie musiała?Dziwi mnei tylko to ,ze doszedł w TzG TAK DALEKO!!!!!!!!!!!!!!!! I CO GORSZE BYŁO FOROWANY pzrez jurowów!!!!!